- ...Ron – dopowiedziałam. - Nie - zaśmiała się. - No to Fred, wiem że któryś z nich – powiedziałam uśmiechając się. - Nieprawda, no może trochę, zresztą pewnie bez wzajemności – posmutniała. - Jak bez? Jak można ciebie nie kochać?! - spytałam, a w sumie stwierdziłam, a z tym momentem na jej twarzy znowu zagościł uśmiech. - No nie ważne, chodźmy kupić sukienki – powiedziała. – Ale pamiętaj robię to tylko i wyłącznie dla ciebie, bo wiesz jak ja nienawidzę sukienek - dokończyła. - Też cię kocham i wiem, wiem, ale w mundurku chodziłaś. – Uśmiechnęłam się łobuzersko. - Bo muszę – odpowiedziała i nawet nie zauważyłyśmy kiedy, ale doszłyśmy do sklepu. - No chodźcie, chodźcie nie traćmy dnia – powiedziała Hermiona. - Idziemy ! - powiedziałyśmy równocześnie i weszłyśmy do Madame Malkin. - Ile tu sukienek, na pewno coś wybierzemy - oznajmiła Ginny. Po 2 godzinach szukania znalazłyśmy sukienki i buty pasujące do kreacji. Moja była niebieska, jak każ...
Komentarze
Prześlij komentarz